Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
1458 ee38 500
data obejrzenia: ---
tytuł ang (pl): Nightmare on Elm Street (Koszmar z ulicy Wiązów)
czas trwania: 91 minut
rok: 1984
produkcja: USA
reżyser: Wes Craven
scenariusz: Wes Craven
wykonawcy: Heather Langenkamp, Johnny Depp, Robert Englund
ocena IMDb: 7,4

klasyk gatunku. grupę nastolatków nękają koszmary o tajemniczym, poparzonym mężczyźnie. sny okazują się realnym zagrożeniem, kiedy jedna z dziewczyn zostaje makabrycznie zamordowana przez marę.

straszak: Fred Krueger
ilość zabitych: 4
poziom obrzydzenia: 2/10
jak na film, w którym, główną postacią jest morderca z poparzoną skórą, 2 punkty to niezły wyczyn. wszystkie „krwawe” sceny zostały zrobione ze smakiem i nawet tony krwi nie powodują odruchu wymiotnego. punkty na plus za robaki.
poziom grozy: 8/10
muzyka, piskliwy dźwięk rękawicy, Robert Englund, mgła, dziecięca piosenka i „senna” atmosfera. najbardziej na widza jednak działa fakt, że każdy kiedyś będzie musiał zasnąć.
ogólna ocena: 8/10
najlepszy horror ze wszystkich części Koszmaru. nawet niezrozumiałe zachowania bohaterów (wiem, że woła mnie morderca, więc pójdę zobaczyć, czy to na pewno on, a nie tęczowy jednorożec, rozdający cukierki) nie rażą tak bardzo, bo sny rządzą się swoimi prawami i każdy może się utożsamić z nielogicznym postępowaniem. według mnie perełką filmu jest muzyka – prosta i nienachlana. urokowi produkcji dodaje niski budżet. najlepszym przykładem jest scena z odginającą się ścianą – kawałek gumy sprawdził się o wiele lepiej niż niektóre dzisiejsze efekty specjalne.
oczywiście są też minusy tego filmu. 1) scena z wydłużonymi rękami Freddy’ego 2) przeciętne aktorstwo młodej obsady 3) zakończenie filmu.
jeżeli mam podać jeden problem, który widzę w całej serii, to właśnie zakończenia filmów. pomysły na zabicie Kruegera od samego początku były po prostu kiepskie.
jednym zdaniem: mimo minusów film zestarzał się z klasą i wciąż warty jest obejrzenia!
1502 afc8
data obejrzenia: 08/04/12
tytuł ang (pl): Hellraiser: Revelations
czas trwania: 75 minut
rok: 2011
produkcja: USA
reżyser: Víctor García
scenariusz: Gary J. Tunnicliffe
wykonawcy: Nick Eversman, Fred Tatasciore, Steven Brand
ocena IMDb: 2,9

Hellraiser po raz dziewiąty. tym razem napalony nastolatek ze swoim kolegą nie-mam-swojego-zdania postanawia zakosztować pokus w Meksyku. dzięki arogancji młodzieńca i tajemniczej kostce sprawy trochę się komplikują. przede wszystkim dla rodzin chłopców.

straszak: Pinhead
ilość zabitych: 10
dość rzadko się zdarza, by prawie wszystkie postacie zginęły.
poziom obrzydzenia: 6/10
sporo ludzi bez skóry i z ekstremalnym piercingiem. 6 punktów za wbijanie gwoździ w głowę. brrr...
poziom grozy: 1/10
chociaż przyznam się, że był jeden moment, w którym decyzja odwiedzania toalety wydawała się ryzykowną. ale tylko jeden.
ogólna ocena: 3/10
trzeba przyznać, że jak na film, który chyba z góry miał trafić do wypożyczalni...VHS, to miał nawet dobre efekty specjalne i zalążek fabuły. aż 3 punkty za mały zwrot w akcji dotyczący głównego bohatera i ilości zabitych. szkoda tylko, że Hellraiser został zbezczeszczony...po raz kolejny.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl